Polskie NORTHOLT w Napoleonie czyli zapraszamy do Muzeum 303 im. ppłk pil. Jana ZUMBACHA

Obecnie, to właśnie popularni „myśliwcy” są kojarzeni przez zdecydowaną większość odbiorców problematyki lotniczej i nie tylko z zwrotem „The Few…” – „Nieliczni”. Wdarło się ono do historiografii światowej z chwilą, gdy padły one w 1940 r. podczas Battle of Britain z ust brytyjskiego premiera Winstona Churchilla, zapowiadającego swoim rodakom walkę do zwycięskiego końca w ramach hasła „krwi, trudu, łez i potu”.

Polskie NORTHOLT w Napoleonie czyli zapraszamy do Muzeum 303 im. ppłk pil. Jana ZUMBACHA

„Samolot myśliwski jest przeznaczony do walki w powietrzu i prowadzi ją przez natarcie.”

Obecnie, to właśnie popularni „myśliwcy” są kojarzeni przez zdecydowaną większość odbiorców problematyki lotniczej i nie tylko z zwrotem „The Few…” – „Nieliczni”. Wdarło się ono do historiografii światowej z chwilą, gdy padły one w 1940 r. podczas Battle of Britain z ust brytyjskiego premiera Winstona Churchilla, zapowiadającego swoim rodakom walkę do zwycięskiego końca w ramach hasła „krwi, trudu, łez i potu”.

Wielokrotnie wchodząc do wnętrz Air Force Museum w londyńskim Hendon czułem to „coś” pamiętając powyższy zapis z Regulaminu lotnictwa z 1931 r. Jednak w 2014 r. czułem się niezwykle gdy wchodziłem do tego samego muzeum po raz n…ty i zatrzymałem się przy wejściu jak wryty. Co było tego powodem? Przed moimi oczami pokazał się zwykły reklamowy stand, rzecz typowa w każdej placówce tego rodzaju zapraszający do środka, ale jaki stand! Na planszy, która zapraszała do zwiedzania tego londyńskiego „królestwa RAF” nie znajdował się żaden z akcentów graficznych nawiązujących do historii królewskich sił powietrznych; nie znajdowała się tam twarz żadnej z „latających legend RAF”; nie było na nim niczego brytyjskiego… zaś obok sylwetki turysty na plastikowym tle stali… wyciągnięci niczym z czarno-białego filmu z 1940 r. piloci 303. „Warszawskiego” Dywizjonu Myśliwskiego im. Tadeusza Kościuszki, o którego pilotach, legendarnych „Rafałach”, będąc jednym z nich, por. (F/O) pil. Witold Urbanowicz po latach, w kontekście ich udziału w Battle of Britain w 1940 roku napisał:

„Byliśmy jak tuzin myśliwych psów rozrywających na strzępy dzika.”

W 1945 r., w atmosferze zbliżającego się finału II wojny światowej wielu lotników Polskich Sił Powietrznych (Polish Air Force) zadawało sobie proste pytania - co z nami będzie? W kraju „wyzwolonym” przez sowiecką Armię Czerwoną coraz mocnej widać było moskiewski wpływ na polskie życie polityczne, a wśród pytań jakie zadawali sobie najczęściej dominowało ww jedno - dlaczego zachodni sojusznicy zostawili nas bez pomocy? Kpt. (F/Lt./S/Ldr.) pil. Bolesław Drobiński „Ghandi” był jednym z „Rafałów”, pilotem owianego wojenną legendą dywizjonu popularnych „warszawskich kosynierów”, który - co za ironia - jako ostatni z grona Polskich Sił Powietrznych rozwiązano na Wyspach Brytyjskich. W swym wspomnieniu, które można znaleźć na stronach opracowania Kosynierzy Warszawscy. Historia 303 Dywizjonu Myśliwskiego Warszawskiego imienia Tadeusza Kościuszki (London 1968 jak i w polskim wydaniu także), z zawartym w nim memento dla nowej, powojennej rzeczywistości, zapisał:

Dnia 27 listopada [1947 r.], w środę, na lotnisku [RAF] w Hethel nastąpiło uroczyste zdjęcie odznaki [„Warszawskiego”] Dywizjonu [Myśliwskiego - DM] 303. [im. Tadeusza Kościuszki]. Dywizjon ten, najsławniejszy ze wszy­stkich naszych dywizjonów, jest symbolem wysiłku Polskich Sił Zbrojnych, gdyż pierwszy odniósł największe zwycięstwa w Wielkiej Brytanii. Władze brytyjskie reprezentował na uroczystości Wing Comander [płk.] R. R. Tuck. Obecny dowódca Dyonu, mjr [S/Ldr.] pil. [Witold] Łokuciewski, powitał ppłk. [W/Cdr. pil. Zdzisława] Krasnodębskiego, pierwszego dowódcę [„Warszawskiego” 303.] Dywizjonu [DM im. Tadeusza Kościuszki]., który z kolei zwrócił się do zebranych żołnierzy ze słowami: „Zebraliśmy się dzisiaj na smutną uroczystość. Jest to najboleśniejszy dzień w historii naszego [303.] Dywizjonu [DM im. Tadeusza Kościuszki]. Po tylu wysiłkach, trudach i stracie naszych najlepszych kolegów, zdejmujemy polską odznakę [303.] Dywizjonu [DM im. Tadeusza Kościuszki] z samolotów [P 51 - Mk. IV - „Mustang”], najstarszą odznakę w polskim lotnictwie. [303.] Dywizjon [DM im. Tadeusza Kościuszki] przestał być jednostką bojową, odjęto nam skrzydła w pół drogi, ale my po­zostajemy złączeni wspólną ideą i mocno związani naszą odznaką [kościuszkowską], która pozwoli nam przetrwać ciężkie chwile, jakie na nas czekają, i utrzymać naszą wiarę w to, że przyjdzie moment, że maszyny, na których będą „srebrne kościuszkowskie kosy”, wylądują na wolnym [lotnisku na warszawskim] Okęciu i podkołują pod hangar nr 4. [111. Eskadry Myśliwskiej – EM - 1. Pułku Lotniczego - PL]. Dzisiejszy apel żywych niech będzie symbolem, że jesteśmy gotowi, by podjąć znów walkę o naszą sprawę, dla której walczyliśmy i dla której wierni pozostajemy aż do końca”. Po przemówieniu ppłk. [W/Cdr pil. Z.] Krasnodębskiego odbył się „apel żywych” tzn. 91 pilotów, którzy przeszli przez ten [303.] Dywizjon [DM im. Tadeusza Kościuszki] w ciągu sześciu lat wojny. Następnie po komendzie „baczność” mjr [S/Ldr. pil. W.] Łokuciewski wszedł na samolot Mustang [P 51 Mk. IV] i zdjął z niego tradycyjną odznakę [kościuszkowską „Warszawskiego”] Dywizjonu 303. [DM im. Tadeusza Kościuszki]. Zarządzono jednominutową ciszę. Po uroczystości odbyło się zebranie wszystkich żyjących członków [303.] Dywizjonu [DM im. Tadeusza Kościuszki]. Na zebraniu tym wybrano zarząd b.[yłych] członków [„Warszawskiego”] Dywizjonu 303. [DM im. Tadeusza Kościuszki] i uchwalono odbywać zebrania koleżeńskie co roku pierwszego września. Cały majątek [303.] Dywizjonu [DM im. Tadeusza Kościuszki] w postaci zdobyczy wojennych, pamiątek i trofeów 111. Eskadry [Myśliwskiej – EM] Kościuszkowskiej  [1. PL] z września 1939 i [„Warszawskiego”] Dywizjonu [DM] 303. [im. Tadeusza Kościuszki] z lat 1940-1945 zostanie zdeponowany w Muzeum Wojska Polskiego.

Ani w 1945 r. ani też później nie wylądował 303. „Warszawski” Dywizjon Myśliwski im. Tadeusza Kościuszki w kraju z „ludową rzeczywistością”. Trudno się jednak dziwić, że „warszawscy kosynierzy” w tamtej dobie”, cieszyli się uznaniem jak i zasłużoną sławą, głównie dzięki masowej sile oddziaływania popularnego opracowania książkowego autorstwa Arkadego Fiedlera pt. „Dywizjon 303”, które ukształtowało niejeden pasjonacki umysł, jak i kilka pokoleń w stalowych mundurach. W języku polskim drukiem ukazało się 30 wydań tej książki, w tym cztery w realiach polskiego państwa podziemnego, w języku Shakespeare’a ukazało się sześć wydań, w języku Molliera dwa, pojedyncze wydania ukazały się w językach portugalskim i holenderskim zaś w 2010 r…, w języku niemieckim. Murale są dziś świetnym sposobem oddziaływania na duże grono odbiorców tematyki jaką przedstawiają. Na gdańskim osiedlu Zaspa, na terenie dawnego lotniska, na jednym z bloków mieszkalnych widnieje wielki rozmiarowo mural ze słynną, najbardziej bodaj znaną fotografią „Rafałów” spod znaku 303”, przy ulicy nazwanej na ich cześć. To ciąg dalszy historii „The few…”, która w 2017 r.,w plebiscycie na „twarz RAF” w stulecie jego powstania, przyniosła spełnienie polskich oczekiwań. Plebiscyt ten wygrał… Polak, ppłk. (S/Ldr.) Franciszek Kornicki, stając się „twarzą Battle of Britain”!

Dopiero w III Rzeczpospolitej, w 1993 r. w 1. Pułku Lotnictwa Myśliwskiego (PLM) „Warszawa” przywrócono tradycje 1. PL z okresu II Rzeczpospolitej zaś w 1996 r. weterani 303. „Warszawskiego” DM im. Tadeusza Kościuszki z gen. bryg. pil. Witoldem Urbanowiczem na czele przekazali lotnikom 1. PLM pamiątki po ww. jednostce. A wspomniany muzealny stand w Hendon? Uśmiechnięte, kartonowe sylwetki „warszawskich kosynierów” – por. (F/O) pil. Bogdana Grzeszczaka, por. (F/O) pil. Witolda Łokuciewskiego, przez przyjaciół nazywanego „Tolo”, i por. (F/O) pil. Zdzisława Henneberga powiększone do figury dorosłego mężczyzny, pochodzące ze znanej fotografii z ww. okresu, zapraszały i zapraszają do zwiedzenia jednego z najciekawszych muzeów lotniczych na świecie – Air Force Museum w londyńskim Hendon! Niestety nie zapraszają do zwiedzania Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie czy Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie, natomiast przy wejściu do ww. „świątyni historii RAF”, stoją niczym „trzej muszkieterowie”, właśnie Polacy, lotnicy Polskich Sił Powietrznych. Nie Brytyjczycy, nie Kanadyjczycy i nie Australijczycy, Nowozelandczycy czy też inni lotnicy Commonwealthu, czy też z krajów sojuszniczych w II wojnie światowej, walczących po stronie aliantów zachodnich, z grona owianych legendą „The Few…” - „Nielicznych”. Każdy natomiast, kto wejdzie do wnętrza Muzeum Dywizjonu 303 im. ppłk. pil. Jana Zumbacha, którego założycielem i właścicielem jest człowiek z skrzydlatą duszą, który „rzucił serce za przeszkodę”, Tomasz Kajkowski, otwartego uroczyście w dniu święta dywizjonu, 1 IX 2018 r. o godz. 13.03 w Napoleonie w obecności żony i syna „Johny’ego Kamikadze Browna”, powitany zostanie właśnie standem jak i muralem z ww. fotografią!

Lato 2018 r. przyniosło dwie ekranizacje historii „Rafałów” zaś… 1 IX 2018 r. 303. „Warszawski” Dywizjon Myśliwski im. Tadeusza Kościuszki wylądował wreszcie w kraju. Tego dnia o godz. 13.00 Zespół Akrobacyjny „Orlik”, efektownie zaprezentował się na niebie nad obiektami muzealnymi zaś trzy minuty później, ambasador filmu „Dywizjon 303” Andżelika Jarosławska, dyrektor muzeum inż. Jan Nagiel oraz piszący te słowa, stanąwszy przed zacnymi gośćmi, dokonali otwarcia Muzeum Dywizjonu 303 im. ppłk. pil. Jana Zumbacha w Napoleonie. Uroczystego przecięcia szarfy dokonali żona patrona Pani Gisela Zumbach wraz z synem. Sobota była dniem, który zadziałał jak klucz w „zamku czasu”, a działo się tego dnia wiele,
z smakowaniem tortu z logo 303. włącznie. W niedzielę zaś, 2 IX 2018 r. przez podwoje muzealne jak i cały teren „polskiego Northolt” przewinęło się ponad 3 tys. osób, które zaglądnęły do rekonstrukcyjnego miasteczka, wysłuchały koncertu muzycznego jak i oglądnęły pokaz lotniczy w wykonaniu muzealnego samolotu typu Midget Mustang. Kusiło i kusi w Napoleonie na co dzień wszystko: i Hawker „Hurricane” Mk. I RF P, i dywizjonowy dispersal dywizjonowy, i sala dydaktyczne dla lekcji muzealnych, i kasyno, i pięknie eksponujące barwy „Rafałów” samochody osobowe marki Aston Martin DB 9. Mustang i Porsche z literami kodowymi RFD ppłk. Pil. Jana Zumbacha, a przede wszystkim wnętrza wypełnione oryginalnymi pamiątkami na ekspozycji, która obejmuje okres od zarania polskiego lotnictwa po 1947 r., kiedy likwidowano na Wyspach Brytyjskich Polskie Siły Powietrzne.
W napoleońskim muzeum, można poczuć się jak w Northolt i dotknąć dosłownie historii Polskich Sił Powietrznych. To miejsce można śmiało nazwać „małym Northolt”, zaś jego właściciel Tomasz Kajkowski oraz dyrektor Jan Nagiel idą właściwą drogą, drogą popularyzacji historii „Rafałów” jak i PSP, tą właściwą i inną niż w polskich lotniczych muzeach.

W latach 1940-1945, „Kosą w oczy Szkopom świecił niezawodny trzysta trzeci – wszyscy wiedzą, ile troski miał Herr Göring z „Kościuszkowskim”. Dzisiaj, dzięki właścicielowi muzeum Tomaszowi KAJKOWSKIEMU, jak i jego małemu muzealnemu zespołowi, a obok muzeum można też wylądować samolotem turystycznym, spełniły się oczekiwania dowódców i lotników „kościuszkowskiego” dywizjonu, którzy… wreszcie po latach tułaczki wylądowali w wolnym kraju.

PS.

Tego samego dnia, w podlondyńskim Northolt, z inicjatywy 303. Jag Squad, książę Kentu oraz córka pierwszego brytyjskiego dowódcy „Rafałów” złożyli o godz. 13.03 uroczyste wieńce pod pomnikiem lotników polskich.  5 XI 2018 r. zbierze się po raz pierwszy rada Naukowa Muzeum w dniu… pierwszego święta lotnictwa polskiego, o którym jak mniemam… będzie się też pamiętać nad Wisłą i w widłach Wieprza i Wisły.

                                                                                                                                                            dr hab. Andrzej Olejko, prof. PWSTE w JAROSŁAWIU

Kontakt

tel. 795-303-303 Anna Falkiewicz

MUZEUM 303

Napoleon 35A, 42-165 Lipie

e-mail: biuro@muzeum303.pl

Bilety
i rezerwacje

e-mail: a.falkiewicz@muzeum303.pl
Tel: 795-303-303 Anna Falkiewicz

Siedziba firmy
i administracja

Napoleon 35A, 42-165 Lipie
Dyrektor Jan Nagiel 603-484-303
Założyciel Tomasz Kajkowski 532-303-303
e-mail: biuro@muzeum303.pl

Formularz kontaktowy




Ta strona używa pliki cookies, dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.Kliknij i dowiedz się więcej.

Rozumiem